RekowSzkola 
Edukacja Domowa ogólnie Forum Edukacji Domowej (dawniej Airbot) / Edukacja Domowa ogólnie /

Czy wybór szkoły ma znaczenie?

Autor dominik
Użytkownik
#1 | Posted: 10 Lip 2015 23:23 
Jeszcze w ubiegłym roku, gdy terminy składania dokumentów były sztywno narzucone, temat wyboru szkoły – w porze wakacyjnej – byłby nieaktualny. Obecnie placówkę możemy zmienić w dowolnym momencie w ciągu roku szkolnego i dlatego, korzystając ze sprzyjającej aury wakacyjnej, chciałbym podzielić się swoimi przemyśleniami. Na podstawie mojego osobistego doświadczenia oraz na podstawie rozmów z rodzicami dzieci zapisanych do kilkunastu różnych szkół, uważam, że wybór odpowiedniej placówki jest niesłychanie ważny.

Jakim kryteriami powinniśmy się kierować przy wyborze szkoły wśród tylu możliwości? Czy lepiej wybrać kombinat z wieloma setkami rodzin ED czy regionalną ale doświadczoną szkołę, jak Ręków k/Wrocławia bądź poznański Dawid? A może wreszcie tzw. zwykłą szkołę w pobliżu miejsca zamieszkania?

Nie jest to łatwa decyzja, szczególnie w obliczu sprzecznych informacji, z którymi spotykają się rodzice praktykujący edukację domową lub ci, którzy dopiero planują rozpocząć homeschooling. Z jednej strony rodzice coraz częściej piszą i mówią o nierzetelnym, a czasem nawet wrogim traktowaniu ich dzieci w ED przez niektóre placówki oświatowe, a z drugiej placówki wabią nas (nosicieli subwencji) przeróżnymi zachętami. Pojawia się sporo szkół, reklamujących się jako "przyjazne", a giganci kuszą własną poradnią psychologiczno-pedagogiczną, stypendiami, zlotami, i warsztatami (co oczywiste, wszak mają więcej kasy). Bądź człowieku mądry!

Zaryzykuję stwierdzenie rzeczy oczywistej, mianowicie, że na podjęcie takiej decyzji, warto poświęcić czas i wysiłek i wcale nie trzeba się spieszyć. Trafny wybór może zapewnić nam spokój na całe sześć lat.

Wybranie "ED-kombinatu" jako placówki pierwszego wyboru nie jest najlepszym pomysłem jeśli cenimy sobie indywidualizm i niezależność i jeśli chcemy uniknąć "owczego pędu" lub "masówki". Do tych placówek zawsze zdążymy się zapisać, gdy już wyczerpiemy inne opcje (o tym poniżej). Szerokim łukiem omijałbym też "samograje" czyli miejskie, renomowane szkoły, do których walą tłumy najlepszych kandydatów, tworząc samo nakręcający się mechanizm. Takim szkołom nie zależy na naborze. Mają z czego wybierać.

Z perspektywy pojedynczej rodziny warto rozważyć przede wszystkim najbliżej położoną niewielką szkołę, bądź placówkę regionalną z doświadczeniem w edukacji domowej. Jedna i druga opcja posiada ogromne (choć nie jednakowe) zalety.
Jeśli wybierzemy opcję pierwszą, czyli niewielką szkołę po sąsiedzku:

1. Musimy założyć, ze życie może nas zmusić do rezygnacji z ED i powrotu do zwykłej szkoły. W takiej sytuacji zapewniamy sobie miękkie lądowanie – oswojona szkoła, znana dyrekcja, znani nauczyciele, znajome dzieci, znane oczekiwania itd. Bez szoku uszkolniania! Można wchodzić i wychodzić rok po roku;

2. Możliwość bezpośredniego korzystania z całej "stacjonarnej" oferty. Sala gimnastyczna, sprzęt laboratoryjny, biblioteka, uczęszczanie na pojedyncze lekcje (np. angielskiego|), zajęcia pozalekcyjne;

3. Ogromnie ważna możliwość socjalizacyjna. Łatwo utrzymywać kontakty ze zwykłymi szkolnymi dziećmi, obchodzić urodziny, brać udział w prezentacjach, koncertach, konkursach itp.

4. W takiej szkole zawsze będziemy rodzynkiem poszerzającym ofertę.

5. Każda złotówka subwencji zostanie na naszym terenie.

Jakiś czas temu pojawiła się wypowiedź na FB o kłopotach w kontakcie z lokalną placówką. Rzeczywiście nie mamy gwarancji, że zamierzony efekt osiągniemy natychmiast. Dlatego musimy liczyć się z tym, że będziemy musieli "popracować" nad najbliższą szkółką, która nie miała wcześniej homeschoolersów. Dobrze jest spotkać się, i to nie jeden raz, z dyrektorem, nauczycielami, wyjaśniać, przekonywać, opowiedzieć jak ED działa. Nie żałujmy czasu i nie zrażajmy się. To nie są ludzie złej woli – po prostu nie wiedzą, są ostrożni. Rozmawiajmy z nimi, opowiadajmy, kontaktujmy się z innymi szkołami. Zawsze można zadzwonić np. do Rękowa k/Wrocławia czy Rzeplina i zaproponować, aby porozmawiali z tamtejszą kadrą. Taka strategia może nam pomóc zbudować własną małą placówkę ED, a nasze wysiłki będą procentowały przez całych sześć lat. Warto pamiętać, że szkołom zależy na statystykach i rankingach, dlatego niebagatelnym argumentem dla kierownictwa takiej szkółki będzie informacja, że uczniowie z edukacji domowej z reguły bardzo podnoszą średnią we wszelkich testach trzecio i szóstoklasisty.

W przypadku opcji drugiej, tj. większej placówki regionalnej, doświadczonej w pracy z dziećmi uczonymi w domu, mamy inne, dodatkowe korzyści:

1. Jeżeli odległość nie jest dla nas zbyt wielka, to taka szkoła posiada wszystkie wymienione zalety małej szkoły (bo często to właśnie jest lokalna szkółka tyle, że uzupełniona o grupę uczniów ED);

2. Chyba najważniejszym pozytywem jest możliwość stworzenia lokalnego, zgranego środowiska rodzin homeschoolerskich. Piszę o tym na podstawie własnej obserwacji i doświadczeń. Dzieci w edukacji domowej mogą wspólnie i na co dzień pracować, bawić, przeprowadzać projekty oraz uczyć się z przyjaciółmi zapisanymi do tej samej szkoły. Rodzice stanowią dla siebie bardzo silną grupę wsparcia. Właściwie to widujemy się lub komunikujemy co najmniej raz w tygodniu. Regionalna placówka może integrować uczniów w zasięgu codziennego, rzeczywistego kontaktu (w praktyce jest to obszar o promieniu 130-150 km). W tej, którą mam możliwość obserwować, od jakiegoś czasu nie ma tygodnia bez spotkania, warsztatu czy imprezy między-rodzinnej. Spotykające się kilka razy w tygodniu dzieciaki są dla siebie realnym środowiskiem, tworzą prawdziwie koleżeńskie, trwałe grupy "nierówieśnicze" :) – jak w prawdziwym życiu;

3. Zupełnie inna jest pozycja grupy rodzin ED w relacji z taką szkołą. Ponieważ budżet szkoły "dopina się" właśnie dzięki tej grupie, każdy kolejny uczeń ED zapisany do niej poprawia sytuację wcześniej przyjętych. W porównaniu z małą szkółką, każdy nowy uczeń jest od początku w lepszej sytuacji, przez sam fakt, że my – grupa ED – już tam jesteśmy. Z drugiej strony nie jest nas aż tylu, aby dyrekcji przyjęcie jednego ucznia nie sprawiało różnicy! Każdy witany jest z otwartymi ramionami. Taka spójna "gromadka" skutkuje silniejszą pozycją w negocjowaniu warunków egzaminów, organizacji dodatkowych zajęć czy konsultacji, organizacji spotkań, itp. Szkoła jest wtedy bardziej skłonna do "gimnastykowania" się, aby sprostać oczekiwaniom całkiem sporej grupy rodzin. Ergo – pojedynczy uczeń w małej szkółce niewiele "waży" przez sam fakt, że jest jeden, i symetrycznie – pojedynczy uczeń w skali szkoły "ED-kombinatowej" również niewiele znaczy właśnie jako jeden z kilkuset. Nie ma tutaj miejsca na negocjacje – wszystko właściwie zależy od dobrej woli takiej szkoły. W takim wypadku to my się musimy dostosowywać do warunków współpracy narzuconych z góry przez szkołę;

4. Niezbyt wielka liczba uczniów ED w szkole regionalnej powoduje, że wszyscy traktowani są indywidualnie; a więc są konkretne Zosie, Kasie i Staszki a nie członkowie kilkusetosobowej grupy. Zawsze można bezpośrednio skontaktować się z nauczycielem, który potrafi zapamiętać wszystkich swoich podopiecznych (bo nie jest ich zbyt wielu), a więc indywidualnie doradzi i pomoże. Podobnie jest na egzaminach. Egzaminujący są w stanie obsłużyć taką skończoną liczbę dzieci nie tworząc atmosfery "masówki".

O różnych trudnościach związanych z egzaminami i problemach w kontaktach szkoła-rodzina kilkakrotnie słyszałem podczas rozmów z rodzicami, których dzieci są zapisane do takich właśnie szkół. Było to również tematem jednej z ostatnich gorących dyskusji na grupie edukacji domowej na Facebooku. Zloty i warsztaty organizowane z rozmachem co kilka miesięcy to formy quasi szkolne, a więc nie zastąpią niemal codziennych bezpośrednich kontaktów w ramach środowiska. Takie wielkie placówki ze swojej istoty nie mogą pełnić funkcji integracyjnych. Z tych powodów najbliżej mi jest do poglądu jednego z edukatorów, który zwrócił kiedyś uwagę na dziwny kierunek w jakim poszedł ruch edukacji domowej w Polsce. Podobnie, jestem bardzo sceptycznie nastawiony do wielkich placówek, choć nie sposób nie docenić ich przeszłych zasług. Zgadzam się z wygłoszoną przez Niego opinią, że optymalnymi byłyby regionalne ośrodki umożliwiające tworzenie więzi w środowisku – nie tylko w mediach społecznościowych – ale przede wszystkim miedzy rodzicami, dziećmi, całymi rodzinami mieszkającymi niedaleko od siebie – w zasięgu kilkudziesięciu minut jazdy samochodem. Edukacja domowa to forma rodzinna, wykluczająca uniformizm, systemowość, centralizację a zakładająca raczej lokalny, regionalny model. Wnioskując po doniesieniach niezadowolonych rodziców, kombinatowe szkoły ED o wielomilionowych budżetach, przypominają obecnie węża boa, który pochłonął zbyt wielką antylopę (albo jeżozwierza), a teraz się dławi. Zdaję sobie sprawę, że najłatwiej zapisać się do "boa" i mieć z głowy, lecz bardzo namawiam rodziny zaangażowane w edukację domową żebyśmy postawili na indywidualizm, i próbowali budować własne środowisko skupiające homeschoolersów z najbliższego otoczenia lub do takiego środowiska dołączyli.

W każdym województwie jest lekko licząc ponad dwieście uczących w domu rodzin. Aż się prosi aby Wielkopolanie przeszli do Dawida, Dolnoślązacy czy Lubuszanie do Rękowa, Małopolanie do Koszarawy, Mazowszanie do Salomona itp. To byłyby naturalne regionalne centra Edukacji Domowej.

Autor dominik
Użytkownik
#2 | Posted: 18 Lip 2015 16:03 | Edytowany przez: dominik 
123

Autor greg
Użytkownik
#3 | Posted: 1 Sier 2015 11:28 
Poszukuję dzieci do edukacji domowej na poziomie 4-6 klasa szkoły podstawowej, z rejonu: Pabianice, Łask, Zduńska Wola, Zelów. grzegorz.zawadzki@poczta.onet.pl.

Autor fibi80
Użytkownik
#4 | Posted: 24 Lis 2015 21:49 
Witam. Zawsze w 99% wybór szkoły ma znaczenie/////////


http://www.wwojtowicz.pl/tlumacz-przysiegly-jezyka-francuskiego.html

Autor fibi80
Użytkownik
#5 | Posted: 25 Lis 2015 13:49 
Dopowiem w tym temacie. Przykładowo jak ktoś chce być tłumaczem języka obcego- to musi wybrać odpowiednie studia. Nic mu nie da, jak pójdzie na modną medycynę czy budownictwo.


http://www.wwojtowicz.pl/tlumacz-przysiegly-jezyka-francuskiego.html

Edukacja Domowa ogólnie Forum Edukacji Domowej (dawniej Airbot) / Edukacja Domowa ogólnie / Czy wybór szkoły ma znaczenie? Top
Twoja wypowiedź Click this icon to move up to the quoted message
 

  Zapomniłem hasła  
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
  Forum Edukacji Domowej (dawniej Airbot)